Uczy się żyć na nowo... Historia niezwykła.

W tym dziale prezentujemy artykuły i ciekawe wypowiedzi ludzi związanych z hodowlą gołębi, lotami gołębi pocztowych i inną tematyką niekoniecznie związaną z gołębiami. Chcesz zamieścić swój ciekawy artykół i poddać go opinii innych hodowców gołębi.

Uczy się żyć na nowo... Historia niezwykła.

Postautor: pawelwodzu » 13 lutego 11, 22:13

Uczy się żyć na nowo... Historia niezwykła.

Naszym bohaterem jest Sławek Sacherski, człowiek którego los ciężko doświadczył. Najlepiej jak opowie o sobie sam… Mieszkam w Smardzewie, w gminie Sochocin, mam 43 lata. Zacząłem chorować w wieku 30 lat. Nie wiedziałem z początku co mi jest. Miałem skurcze łydek, w nocy nie mogłem spać.

Takie były pierwsze objawy tej choroby. Myślałem sobie, że może się przeziębiłem, bo wtedy wyjeżdżałem do pracy w Holandii, a tam były trudne warunki, mokro, nogi marzły. Brałem więc aspirynę. Okazało się, że to choroba Buergera. Leczyłem się nawet w Krakowie, zgodziłem się na eksperyment - przeszczep komórek macierzystych. Dzięki temu udało się opóźnić. Potem już nie było innego wyjścia. Amputowano mi prawą nogę dwa lata temu, lewą w ubiegłym roku. Broniłem się przed tym bardzo, chciałem żeby jeszcze opóźnić amputację. Uzależniłem się od środków przeciwbólowych, ale udało mi się z tego wyjść. Dobrze, że mam oparcie w rodzinie

[ ... ]

,,Do związku należę od zeszłego roku. Na początek mojej hodowli gołębie dostałem od kolegi Teodora Szewczaka z mojej miejscowości Smardzewo. W zeszłym roku lotowałem gołębie bez odbicia gdyż nie miałem zegara. Wywoziłem je do punktu wkładań w Sochocinie a pomagali mi w tym bardzo sąsiada dzieci Cezary Podlecki lat 11 i Jarosław Podlecki lat 13, łapali gołębie do koszy a później jechaliśmy na punkt wkładań by w niedziele wyczekiwać na ich przylot. Cieszyliśmy się bardzo jak przylatywały..."

Obecny kontakt z nim tel. 600073319 a numer konta BS Sochocin 14775270041103133824110193002000147750001 Sławomir Sacherski Smardzewo

Ewentualne wpływy na podane wyżej konto potrzebne byłyby na zbudowanie niskiego, ogrodowego gołębnika, żeby wyeliminować uciążliwość chodzenia po schodach, które aktualnie chociażby ze względu na zimę stwarzają duże zagrożenie. Jest on hodowcą oddziału Płońsk, sekcja Sochocin .




Zobacz cały artykuł w nr. 12 (grudzień 2010) magazynu "Złoty Gołąb"


Źródło http://www.zlotygolab.pl/
Awatar użytkownika
pawelwodzu
 
Posty: 1838
Rejestracja: 6 grudnia 08, 16:57
Lokalizacja: Płońsk / Mazowieckie

Postautor: davidos280 » 15 lutego 11, 21:03

czego się nie robi z pasjii do gołębi ;) podziwiam takich ludzi ;)
davidos280
 
Posty: 920
Rejestracja: 6 grudnia 08, 12:11
Lokalizacja: Płock okolice

Postautor: Kamil0208 » 15 lutego 11, 21:19

Tak czego się nie robi dla gołębi .
Byłem jakieś 3,4 miesiące temu z wujkiem u jednego hodowcy który jeździ na wózku inwalidzkim i lotuję gołębie . Ten człowiek ma tyle energi , zrobił prawo jazdy kupił specjalnie przystosowany samochód dla niego , postawił gołębnik tak aby mugł normalnie do niego wjeżdżac na wózku i na prawdę byłem u niego w gołębniku gołąbki super klasa zadbane, piękne . Normalnie jak mi opowiadał jak zaczynał lotować i że gołębie dały mu zapomnieć o wypadku który miał . Na prawdę ten koleś jest niebywały . . I gdyby nie jego brat to nie ruszył by się z domu brat mu tak porobił wszystko że normalnie funkcjonuje normalnie jak każdy człowiek .
Ps.
Gdybym miał chociaż jakąs prace napewno bym przesłał jakieś pieniążki dla tego pana .
Warto pomagac innym , bo nie wiadomo kiedy i my będzięmy potrzebowali takiej pomocy .
Awatar użytkownika
Kamil0208
 
Posty: 527
Rejestracja: 9 grudnia 09, 20:00
Lokalizacja: 0208 - Chełm

Postautor: MariuszB » 21 lutego 11, 19:51

Smutna historia.Aczkolwiek hodowla gołębi to nałóg,trudno rzucić.Podziwiam hodowcę,który po tak ciężkiej chorobie nie poddał się i dalej rozwija swą pasję.Naprawdę wielki szacunek dla pana Sławka Sacherskiego.
Awatar użytkownika
MariuszB
 
Posty: 11
Rejestracja: 31 grudnia 10, 13:35
Lokalizacja: Gmina Stryków

Postautor: bambino » 14 maja 11, 17:59

Sławek górą!
bambino
 
Posty: 13
Rejestracja: 14 maja 11, 17:46

Postautor: kargul95 » 14 maja 11, 20:41

Brawo dla tego pana ze daje rade sobie z tym wszystkim ! MariuszB masz racje ze to jest nałóg poniewaz wiele razy likwidowalem gołębie i zawsze po kilku tygodniach musiałem mieć juz następne ! Moze i bym wystrzymał jakis czas ale sąsiad miał też gołebie i jak widziałem ze się nimi zajmuje albo cos to aż mnie nosiło ;lol;
kargul95
 
Posty: 38
Rejestracja: 7 stycznia 11, 19:59

Re: Uczy się żyć na nowo... Historia niezwykła.

Postautor: fermo85 » 20 września 12, 08:26

Podziwiam takich ludzi i duże wyrazy szacunku:) aż się nie chce wierzyć, że po takiej chorobie można jeszcze tyle robić, a właściwie prawie wszystko:) ale może właśnie taka pasja sprawiła, że pojawiły się chęci i to dzięki gołębiom:)
fermo85
 
Posty: 10
Rejestracja: 11 września 12, 14:48


Wróć do Artykuły o gołębiach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron